WAR IN UKRAINE 
27.04.2022 
TANIA AND OLEG

7:30 am

We get up ... The hosts are already preparing breakfast. Sergey shows me photos on his cell phone from March 31 ... the day of the artillery attack on their village - burning houses, human corpses on the street ...

Since they are volunteers, we are going with them today to distribute parcels with food to the countryside of Chernihiv. But first…


8:35 a.m.

We follow them to the place where there are remains of Tatiana and Oleg's house.


Tatiana and Oleg

Hello ... There are ruins left of the house, but the most important thing is that the basement in which they were hiding was durable. They and their children are alive - this is the most important thing. Despite being greatly traumatized, they agree to tell us and show us everything. Missiles exploded right outside their home - 3 to 5 meters. They managed to go down to the basement. I suppose if even one missile had hit the house, they would have been gone.

To this story, I am adding a link to pomocam.pl, which we set up for them to rebuild their home. Maybe some of you, Dear My, would be willing to help with at least a small amount?

https://pomagam.pl/spalonydomtatianyolega?  

fbclid=IwAR3bm9iC_cPOq5VvB4Ipng_tizN482Z5jgI_3EoBn8rzIIT7YWC872z6A3A.  

Godzina 7:30 

Wstajemy… Gospodarze już szykują śniadanie. Siergiej pokazuje mi zdjęcia na komórce z 31 marca… dzień ataku artyleryjskiego na ich wioskę - płonące domy, zwłoki ludzkie na ulicy… 

Ponieważ są wolontariuszami jedziemy dzisiaj z nimi na rozdawanie paczek z jedzeniem do okolic wiejskich Czernichowa. Ale najpierw… 


Godzina 8:35 

Jedziemy za nimi do miejsca w którym są pozostałości po domu Tatiany i Olega. 


Tatiana i Oleg

WItamy się… Po domu zostały ruiny, ale najważniejsze, że wytrzymała piwnica w której się ukrywali. Żyją oni i ich dzieci - to najważniejsze. Pomimo, że są po ogromnej traumie zgadzają się opowiedzieć nam i pokazać wszystko. Pociski wybuchały tuż przy ich domu - 3 do 5 metrów. Zdążyli zejść do piwnicy. Przypuszczam, że gdyby choć jeden pocisk trafił w dom -  już by ich nie było. 

Do tej opowieści dodaję link do pomagam.pl, którą założyliśmy dla nich na odbudowę domu. Może ktoś z Was Drodzy Moi miałby chęć wspomóc choć drobną kwotą? 

https://pomagam.pl/spalonydomtatianyolega?


fbclid=IwAR3bm9iC_cPOq5VvB4Ipng_tizN482Z5jgI_3EoBn8rzIIT7YWC872z6A3A.