WAR IN UKRAINE 
26.04.2022 
THE ROAD AND CHERNIHIV

1:48 pm

On the way, we photograph the towers of the Russian T72B tank hit by Jvelin. The detached tower flew across the road and fell near the station - its weight and temperature during the explosion caused it to melt into the asphalt.


4:17 pm

We got to Chernihiv

Let me remind you here that Chernihiv was attacked on March 1 and was never captured by the Russians. However, it was damaged in many places. These were usually civilian buildings. The Russian troops on the march to Kyiv were forced to bypass the city. I take photos on one of the blocks. Suddenly, I hear a voice from behind me. I turn, it's an elderly Ukrainian man. He points to the window openings on the fifth floor with his hand. This is his apartment, in fact - it used to be. We're going behind the building. Some traffic, lots of people and a delivery truck. It is the owner of a nearby pizzeria who brings and distributes the bread. Older ladies, initially uncertain and reluctant, after the information that we are photojournalists from Poland, begin to thank them very much for the help of the Poles ... They say that a few days ago they only turned on the electricity. They deliver water. There is no heating. People have nothing to eat. One lady remembers working in Poland and working in a hotel in Kiev - her boss was a Pole - she remembers those times very fondly.


6:30 pm

It's too late to go back to Kiev. We have to stay somewhere on the spot.
Fortunately, we have some contacts, we manage to reach Ina and Sjergiej, who live near Chernihiv. They will host us and spend the night.


7:43 pm

We eat a delicious hot dinner prepared by Sjergiej and Ina. The hosts talk about what happened on their land. Even though it is already dark, Sergei shows me the place where the artillery shell fell by their house ... fortunately they were in the basement then. The shock wave damaged their newly renovated home. Fortunately, this is fixable. The structure of the small house is durable.
Tomorrow we have a lot of work to do so we go to bed early ... I chose my place to sleep - I always wanted to sleep on the so-called oven ... It's wonderfully warm, I close my eyes... 

Godzina 13:48

Po drodze fotografujemy wieże czołgu rosyjskiego T72B trafionego przez Jvelina. WIeża oderwana od reszty przeleciała przez drogę i upadła w pobliżu stacji - jej ciężar oraz temperatura podczas wybuchu spowodował, że wtopiła się w asfalt. 


Godzina 16:17 

Dojechaliśmy do Czernichowa 

Przypomnę tutaj, że Czernichów został zaatakowany pierwszego marca i nigdy nie został zdobyty przez Rosjan. Doznał jednak w wielu miejscach zniszczeń. Były to z reguły budynki cywilne. Wojska rosyjskie w marszu na Kijów zostały zmuszone do obejścia miasta. Robię zdjęcia przy jednym z bloków. Nagle zza mnie słyszę głos. Obracam się, to starszy Pan - Ukrainiec. Pokazuje mi ręką w kierunku otworów po oknach na piątym piętrze. To jest jego mieszkanie, a właściwie - było. Idziemy za budynek. Jakiś ruch, dużo ludzi i samochód dostawczy. To właściciel pobliskiej pizzerni przywozi i rozdaje chleb. Starsze Panie początkowo niepewne i niechętne, po informacji że jesteśmy fotoreporterami z Polski zaczynają bardzo dziękować za Pomoc Polaków… Opowiadają, że kilka dni temu włączyli dopiero prąd. Wodę dowożą. Nie ma ogrzewania. Ludzie nie mają co jeść. Jedna Pani wspomina pracę w Polsce oraz pracę w hotelu w Kijowie - jej szefem był Polak -  bardzo miło wspomina te czasy. 


Godzina 18:30 

Jest już za późno żeby wracać do Kijowa. Musimy gdzieś przenocować na miejscu. 
Na szczęście mamy trochę kontaktów, udaje nam się dotrzeć do Iny i Sjergieja, którzy mieszkają w okolicach Czernichowa. Ugoszczą nas i przenocują. 


Godzina 19:43 

Jemy pyszną gorącą kolację przygotowaną przez Sjergieja i Inę. Gospodarze opowiadają o tym co wydarzyło się na ich ziemi. Choć już jest ciemno, Siergiej pokazuje mi miejsce w którym przy ich domu spadł pocisk artyleryjski… na szczęście byli wtedy w piwnicy. Fala uderzeniowa uszkodziła ich nowo remontowany dom. Na szczęście da się to naprawić. Konstrukcja małego domku wytrzymała. 
Jutro czeka nas dużo pracy więc wcześnie idziemy spać… Wybrałem swoje miejsce do spania - zawsze chciałem spać na tzw. zapiecku… Jest cudownie ciepło, zamykam oczy…